Ławka w parku. Przedwiośnie, więc jednak wciąż jeszcze szaro, niezbyt słonecznie.
Jola: Bo kiedyś, mój drogi, to były przyjaźnie!
Piotruś K.: Kiedyś to i miłości inne były, jakieś takie większe, piękniejsze, miłośniejsze!
Sławuś: Wybaczcie, jednak nie zgodzę się z wami. Idealizowanie przeszłości jest owszem powszechnym i naturalnym zjawiskiem, jednakże bezkrytyczne oddawanie mu się uważam za naganne. Dniem dzisiejszym żyć trzeba, myśląc o przyszłości!
Jola: A jednak - te spacery, wyjścia do kina, teatru. Recytowanie wierszy w księżycowe noce, ukradkowe spotkania, pierwsze pocałunki... (rozmarza się zupełnie)
Piotruś K.: A teraz - pół litra i do łóżka. Nieznośnie łatwe są dzisiejsze dziewczęta.
Sławuś: Kolega znów spłyca problem. I winy doszukuje się po niewłaściwej stronie. Czyż nie są one takie dla nas i przez nas?
Jola: Dla was w ogóle być nie warto. Kiedyś to byli mężczyźni!
Piotruś K.(obejmując Jolę zalotnie): A może wybralibyśmy się gdzieś w piątek wieczorem, może okaże się, że zmienisz zdanie o dzisiejszych mężczyznach?
Jola: Już ja znam wasz konsumpcyjny stosunek do życia! (wstaje i wychodzi)
Piotruś K. (zapala papierosa i zaciąga się dymem powoli): Trzeba było zacząć od pół litra jednak.
Sławuś: Ten brak szacunku zemści się na koledze kiedyś.
Piotruś K.: Być może.
(Kurtyna)
30.7.16
Subskrybuj:
Posty (Atom)